poniedziałek, 31 grudnia 2012

Szczęśliwego Nowego 2013 r.!


Postanowienia 2013 (wg portalu www.postanowienianoworoczne.pl):

1. Zacząć ćwiczyć i ograniczyć słodycze.
2. Być szczęśliwym!
3. Żyć pełnią życia.
4. Być lepiej zorganizowanym.
5. Schudnąć.
6. Nie użalać się nad sobą.
7. Nie odkładać wszystkiego na jutro ...

A Ty co postanowisz w Nowym 2013 Roku?


Cokolwiek postanowisz, niech Twoje życzenia się spełnią! Dla wszystkich pacjentów oraz czytelników bloga - wspaniałego Roku 2013 obfitującego w szczęście i sukcesy!


Poradnia dietetyczna "Metamorfoza"

wtorek, 11 grudnia 2012

Jak nie przytyć w Święta Bożego Narodzenia? Jak jeść, aby się nie przejeść?

Święta nie lubią liczenia… Zwłaszcza kalorii! Aby jednak stanięcie na wagę po czasie biesiadowania nie przyprawiało o palpitacje, warto odświeżyć sobie kilka żywieniowych zasad.





Choć według istniejących przepisów kościelnych w Wigilię nie obowiązuje wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, wielu z nas świadomie zachowuje post. Tymczasem głodówka jest niezdrowym nawykiem żywieniowym, ponieważ nie dostarczając naszemu organizmowi pożywienia, narażamy go na hipoglikemię, tj. znaczne obniżenie poziomu cukru we krwi. W konsekwencji czujemy się osłabieni, nerwowi, apatyczni oraz senni - dlatego zalecane jest zjedzenie w wigilijny poranek małego, ale wartościowego posiłku, jak jogurt naturalny z dodatkiem otrąb i suszonych owoców, zaś w ciągu dnia owocu czy soku warzywnego bez dodatku cukru. Dzięki stałym dostawom składników odżywczych nie będziemy odczuwać głodu przed wieczerzą. Zgodnie z zaleceniami powinniśmy zjadać posiłki w trzygodzinnych odstępach czasu, a ostatni trzy godziny przed snem bądź też zmniejszoną aktywnością fizyczną, jak oglądanie telewizji czy czytanie książek.

Sztuka degustacji

Święta zapraszają do biesiadowania, a niespróbowanie przygotowanych dań może być odebrane przez gospodynię jako afront. Pamiętajmy jednak, że w czasie wieczoru wigilijnego zjadamy średnio ponad 2500 kcal! Aby nie narażać się na dolegliwości żołądkowe i nie przytyć, powinniśmy kontrolować to, co znajduje się na stole. Postarajmy się, aby chociaż kilka potraw było przyrządzonych dietetycznie. Rybę po grecku, zamiast smażyć, możemy upiec, zaś w sałatce jarzynowej zastąpić majonez sosem jogurtowym. Ważne jest, by potrawami się nie najadać, ale nimi degustować.

Do szczególnie kalorycznych należą pierogi z kapustą i grzybami oraz kutia – alternatywą jest barszcz czerwony czy kapusta. Warto też pamiętać o odpowiedniej ilości płynów. Woda mineralna wypita przed posiłkiem zmniejszy głód i wypełni żołądek. Zdrowym napojem jest również kompot z suszu, pod warunkiem, że do jego przyrządzenia nie dodamy cukru.


(Za)wartość karpia

Większość z nas nie wyobraża sobie świąt bez tradycyjnego karpia na stole. Zwolennicy hasła „karp też zwierzę” wśród argumentów mających zniechęcić do sięgania po tę rybę podają m.in. jej zawartość energetyczną. Rzeczywiście, są bardzo kaloryczne - średnia porcja (180 g) smażonego karpia zawiera aż 400 kalorii! Upieczony pomniejsza swoją wartość energetyczną o połowę. Pamiętajmy jednak, że kalorie pochodzące ze zjedzonej ryby to dobre kalorie! Mięso karpia, poza łatwo przyswajalnym białkiem, posiada również w swoim składzie cenne witaminy: B1, B6, B12 oraz PP. Karp jest także dobrym źródłem składników mineralnych, takich jak: fosfor, potas, selen, cynk, żelazo, siarka i magnez. Jednak, mimo wszystko karp wypada blado przy rybach morskich, jak łosoś czy tuńczyk, ponieważ zawiera mniej kwasów tłuszczowych omega-3.

Dwa razy ryba!

Powołując się na wyniki badań dowodzące, iż tłuszcz rybi ma korzystny wpływ na stan zdrowia układu krążenia i serca, dowiedzono że kwasy omega-3 mogą też odgrywać znaczącą rolę w zapobieganiu częstej przyczynie ślepoty, jaką jest zwyrodnienie plamkowe. Składniki tłuszczu rybiego obniżają podatność na depresję oraz poprawiają nastrój. Ponadto spełniają szereg innych ważnych funkcji w organizmie: wzmacniają układ immunologiczny, łagodzą objawy reumatoidalnego zapalenia stawów, astmy, tocznia rumieniowatego, chronią przed niektórymi chorobami nerek, a nawet zmniejszają ryzyko zachorowania na raka.

Aby osiągnąć rzeczywiste korzyści zdrowotne, zaleca się spożywanie ryb bogatych w kwasy tłuszczowe omega-3 dwa razy w tygodniu. A jeśli chodzi o wigilię, to spróbujmy poza tradycyjnym karpiem przyrządzić pieczonego łososia z dodatkiem ulubionych przypraw, oliwy z oliwek i soku z cytryny. Będzie i zdrowo, i smacznie.

Często odchodź od stołu!

W święta poza przyjemnym biesiadowaniem, warto zaplanować aktywne spędzenie wolnego czasu, np. podczas dłuższego spaceru czy zabaw z dziećmi na zewnątrz (lepienie bałwana, sanki). Aktywność fizyczna nie tylko pozwoli na spalenie zbędnych kalorii, ale również na jeszcze lepsze samopoczucie.

Kaloryczność świątecznych potraw

  • Barszcz z uszkami: 

szklanka barszczu czerwonego (250g) + 10 szt. uszek (150g) - 200 kcal


  • Zupa grzybowa:

porcja zupy grzybowej zabielanej śmietaną (300g) - 140 kcal
porcja zupy grzybowej niezabielanej (300g) - 90 kcal


  • Ryba po grecku: 

200g dorsza smażonego + 150g warzyw - 260 kcal
120g dorsza przygotowanego bez tłuszczu + 200g warzyw - 180 kcal


  • Śledź:

filet ze śledzia w majonezie (90g) - 290 kcal
filet ze śledzia z dodatkiem cebulki, ogórka - 160 kcal


  • Sałatka jarzynowa:

porcja sałatki z majonezem (200g) - 300 kcal
porcja sałatki z jogurtem (200g) - 130 kcal


  • Pieczone mięso:

plaster pieczonej polędwicy wieprzowej (100g)- 160 kcal
plater pieczonego filetu z piersi indyka (100g)- 110 kcal
schab pieczony ze śliwką (150g) – 330 kcal 


  • Kapusta z grzybami:

kapusta z grzybami (200g) – 200 kcal 

Groch z kapustą:
Groch z kapustą (100g) – 200kcal


  • Karp:

karp panierowany, smażony (150g) – 370 kcal 


  • Pierogi:

pierogi z grzybami – 3 - 4 sztuki - (100g) – 250 kcal 


  • Kompot wigilijny:

kompot z owoców suszonych (250g) – 100 kcal 


  • Kutia:

kutia (100g) – 280 kcal 


Kaloryczność ciast i słodyczy




Tort ananasowo-kokosowy – 620 kcal
Sękacz – 240 kcal
Migdały w czekoladzie (garść) – 300 kcal
Cukierek kukułka (1 szt.) – 20 kcal
Muffinka waniliowa z czekoladą – 275 kcal
Landrynka (1 szt.) – 15 kcal
Mini pączki (5 szt.) – 200 kcal
Pianka jojo marshmallow (1 szt.) – 13 kcal
Cukierek Werther’s Original – 20 kcal
Baton Kinder Bueno – 125 kcal
Raffaello (1 szt.) – 60 kcal
Cukierek icefresh (1 szt.) – 23 kcal
Kostka gorzkiej czekolady – 30 kcal
Cukierek do żucia Mamba – 20 kcal
Herbatnik Oreo – 50 kcal
Cukierek nimm2 – 22 kcal
Garść m&m’s – 260 kcal
Knoppers – 130 kcal
Rodzynki w czekoladzie (1 łyżka) – 85 kcal
Mentos o smaku miętowym (1 szt.) – 12 kcal
Tort czekoladowy – 650 kcal
Gofr (bez dodatków) – 140 kcal
Łyżka bitej śmietany w sprayu (Bakoma) – 15 kcal
Ferrero Rocher (1 szt.) – 75 kcal
Żelki (5 szt.) – 35 kcal
Faworek – 85 kcal
Baton Snickers – 260 kcal
Biała czekolada (1 kostka) – 35 kcal
Czekoladki Merci (4 szt.) – 290 kcal
Piernik z polewą czekoladową – 180 kcal
Chałwa sezamowa (1 łyżka) – 105 kcal
Herbatnik – 20 kcal
Herbatnik wielozbożowy (Lu Go) – 50 kcal
Garść precelków – 60 kcal
Babka piaskowa – 240 kcal
Beza – 40 kcal
Ciasto pleśniak – 290 kcal
Krakers – 25 kcal
Szarlotka z polewą lukrową – 320 kcal
Keks – 205 kcal
Ciasto drożdżowe z owocami i kruszonką – 460 kcal
Ciasto drożdżowe – 70 kcal
10 paluszków z sezamem – 75 kcal
Ptasie mleczko – 50 kcal
Biszkopt okrągły – 10 kcal
10 paluszków z solą – 40 kcal
Sernik z płatkami migdałowymi – 105 kcal
Michałek – 78 kcal
Ciasto orzechowiec – 445 kcal
Delicja szampańska – 56 kcal
Strucla z makiem i lukrem – 145 kcal
Kostka mlecznej czekolady – 32 kcal
Łyżeczka nutelli – 80 kcal
Cukierek krówka – 40 kcal
Sernik wiedeński – 305 kcal
Ciasto marchwiowe – 150 kcal
Ciastko z dynią i słonecznikiem – 78 kcal
Bajaderka – 290 kcal
Karpatka – 360 kcal
Pierniczek – 60 kcal
Sernik z rodzynkami – 300 kcal
Tiramisu – 220 kcal
W-Z – 460 kcal
Rurka z bitą śmietaną – 240 kcal


poniedziałek, 3 grudnia 2012

Dieta ziemniaczana obniża ciśnienie tak jak leki!


Mit na temat tuczącego wpływu ziemniaków obalają najnowsze badania naukowców z USA. Zjadanie kilku z nich dziennie, przyrządzonych bez tłuszczu, obniża ciśnienie krwi niemal tak dobrze jak niektóre leki na nadciśnienie bez wpływu na masę ciała. Informację na ten temat zamieszcza serwis internetowy EurekAletrt. 



Autorzy pracy zaznaczają jednak, że ziemniaki serwowane w badaniach nie były polewane ketchupem, majonezem czy innym sosem, nie były też przygotowane w postaci frytek, ale upieczone bez tłuszczu w kuchence mikrofalowej.

Naukowcy z University of Scranton w stanie Pennsylvania analizowali czerwone ziemniaki, ze względu na ich wysoką zawartość związków chemicznych korzystnych dla zdrowia, m.in. przeciwutleniaczy z grupy fenoli, antocyjanów i karotenoidów. Jednak, ich zdaniem zwykłe białe ziemniaki mogą mieć podobne działanie. W badaniach udział wzięło 18 osób z nadwagą lub otyłością i nadciśnieniem tętniczym. Przez miesiąc część z nich spożywała dwa razy dziennie 6-8 czerwonych ziemniaków w skórce, upieczonych w kuchence mikrofalowej, a część nie jadła tych warzyw. Następnie grupy zamieniły się dietami.

Naukowcy monitorowali ciśnienie krwi pacjentów, zarówno skurczowe (wyższe wartości), jak i rozkurczowe (niższe wartości).

Okazało się, że w okresie badań ciśnienie rozkurczowe spadło średnio o 4,3 proc. (4 mm Hg) a ciśnienie skurczowe o 3,5 proc. Większość pacjentów stosowała równolegle leki na nadciśnienie, ale ziemniaki dodatkowo obniżały ciśnienie krwi. Żaden z uczestników badania nie przytył. Ziemniaczana dieta nie miała też wpływu na poziom lipidów i glukozy we krwi.

Zdaniem autorów badań, oznacza to, że czerwone ziemniaki skutecznie obniżają ciśnienie krwi, a co za tym idzie również ryzyko zawału serca czy udaru mózgu, u pacjentów z nadciśnieniem tętniczym. Naukowcy podejrzewają, że planowane obecnie badania dotyczące zwykłych, białych ziemniaków przyniosą podobne wyniki.

"Ziemniaki, prawdopodobnie bardziej niż inne warzywa, mają niezasłużenie złą reputację, z powodu której wiele osób dbających o zdrowie wykluczyło je ze swojej diety - komentuje kierujący badaniami dr Joe Vinson. Słowo "ziemniak" ludzie kojarzą z tuczącym, bogatym w węglowodany i puste kalorie jedzeniem. W rzeczywistości, jeśli przygotuje się je bez smażenia i bez masła, margaryny czy śmietany, jeden ziemniak ma tylko 110 kilokalorii oraz wiele zdrowych związków roślinnych i witamin. Mamy nadzieję, że nasze badania pomogą zmienić opinie o ziemniakach".

Dr Vinson przypomina, że w innych badaniach udało się zidentyfikować w ziemniakach związki o działaniu podobnym do znanych leków hipotensyjnych z grupy inhibitorów konwertazy angiotensyny (inhibitory ACE). Warzywa te zawierają również inne substancje o korzystnym wpływie na zdrowie.
Na nieszczęście dla miłośników frytek i chipsów, przyrządzenie ziemniaków w tłuszczu i bardzo wysokiej temperaturze niszczy większość tych zdrowych związków, pozostawiając głównie skrobię, tłuszcz i minerały. 

Artykuł pochodzi z serwisu www.naukawpolsce.pap.pl.

czwartek, 15 listopada 2012

Każdy hamburger szkodzi tętnicom

Już jedna porcja tzw. śmieciowego jedzenia skomponowanego w przeważającej części z tłuszczów nasyconych działa na szkodę tętnic - podkreślali lekarze z Montrealskiego Instytutu Kardiologii podczas Kanadyjskiego Kongresu Kardiologicznego, który odbył się w dn. 27-31 października w Toronto.


W badaniach wzięło udział 28 niepalących mężczyzn, którzy przed rozpoczęciem testu przeszli 12-godzinny post, a następnie wykonano u nich USG tętnicy w dole łokciowym, by ustalić podstawowy stan śródbłonka. Uczestnicy na początku zjedli danie śródziemnomorskie (łosoś, migdały i warzywa z dodatkiem oliwy z oliwek), a po tygodniu zestaw typu fast food (kanapka z kiełbasą, jajkiem i serem oraz placki z ziemniaków).

W przypadku pierwszego posiłku 51 proc. kalorii pochodziło z tłuszczu - przede wszystkim z jedno- i wielonienasyconych kwasów tłuszczowych. W przypadku drugiego 58 proc. kalorii pochodziło z tłuszczów nasyconych, nie zawierających żadnych kwasów omega-3.

Po dwóch godzinach od momentu zjedzenia każdej z potraw wykonywano kolejne USG, by sprawdzić, w jaki sposób zachowują się wyściełające naczynia komórki śródbłonka, które wpływają m.in. na regulację ciśnienia tętniczego i ukrwienie tkanek. Zaburzenia ich funkcji przyczyniają się do rozwoju miażdżycy, a następnie choroby niedokrwiennej serca.

Naukowcy ustalili, że po zjedzeniu niezdrowego posiłku rozszerzenie tętnic było o 24 proc. mniejsze w porównaniu z okresem postu. Spożycie dania śródziemnomorskiego nie wpłynęło natomiast na przepływ krwi i nie zmieniło normalnego trybu rozszerzania się tętnic. 

Artykuł pochodzi z serwisu www.naukawpolsce.pap.pl.

piątek, 2 listopada 2012

Czerwone wino zmniejsza apetyt i przedłuża życie!


Resweratrol (składnik czerwonego wina) zmniejsza apetyt pszczół miodnych na cukier i przedłuża ich życie o ponad jedną trzecią - informują amerykańscy i norwescy naukowcy na łamach czasopisma "Aging". Do tej pory, dowody naukowe dotyczą pszczół, ale wyniki są bardzo obiecujące!
W wyniku serii eksperymentów badacze z Arizona State University, Norwegian University of Life Sciences i Harvard Medical School udowodnili, że podawanie pszczołom resweratrolu pozwala na wydłużenie ich egzystencji o 33 do 38 proc., a także powoduje u nich zmianę percepcji jedzenia - owady nie objadają się i preferują cukier w postaci silnie skoncentrowanej.

Badania nad wpływem substancji zawartych w czerwonym winie na funkcjonowanie organizmów prowadzono już od dawna. Pozwoliły na stwierdzenie, że resweratrol zwiększa długość życia u jednokomórkowych drożdży, muszek owocówek i myszy. Jednak teraz po raz pierwszy zrobiono badania na pszczołach, które w podobieństwie do ludzi są zwierzętami społecznymi.

"Po raz pierwszy przeprowadziliśmy testy na efekty działania resweratrolu używając pszczół miodnych jako modelu. Jesteśmy w stanie potwierdzić, że w normalnych warunkach funkcjonowania, resweratrol wydłuża życie pszczół" - mówi Brenda Rascón, jedna z badaczy.

Niestety resweratrol nie umożliwiał przedłużonej egzystencji u pszczół, które znajdowały się w sytuacji stresującej, choć powszechnie przypuszcza się, że substancja ta pomaga zmniejszać szkodliwe działanie wolnych rodników, pojawiających się w organizmie pod wpływem stresu i wpływających na starzenie się organizmu.

Jednakże naukowcy odkryli, że resweratrol może mieć jeszcze jedną istotną właściwość - zmniejsza apetyt.

Pszczoły, którym podawano ten związek, były mniej wrażliwe na cukier, choć normalnie uwielbiają słodkości. Jeśli już decydowały się na spożycie cukru, wolały, aby znajdował się on w silnie skoncentrowanym roztworze. W dodatku zauważono ogólne zmniejszenie konsumpcji cukru.

"Niespodziewanie pszczoły, które otrzymały specyfik, przyjmowały mniej jedzenia. Pozwolono im jeść tyle, ile chciały, a one oczywiście nie głodowały, ale po prostu nie objadały się, choć wiemy, że to lubią - relacjonuje Rascón. - Być może resweratrol funkcjonuje w powiązaniu z mechanizmem powodującym ograniczenie spożycia kalorii, a od dawna wiadomo, że taki sposób odżywiania się wydłuża życie różnorodnym organizmom". 

Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl

poniedziałek, 29 października 2012

Niejedzenie śniadania utrudnia odchudzanie


Osoby, które rezygnują z porannego posiłku, są w ciągu dnia podświadomie bardziej zainteresowane potrawami kalorycznymi i tłustymi – sugerują badania neurobiologów opublikowane podczas konferencji Neuroscience 2011 odbywającej się w Nowym Orleanie.

BBC informuje, że badacze Imperial College London zeskanowali rezonansem magnetycznym mózgi 21 ochotników. Wszystkie miały prawidłową masę ciała. Badania polegało na tym, że pokazywano im zdjęcia z jedzeniem zarówno po zjedzeniu śniadania, jak i na czczo.

Brak porannego posiłku sprawił, że mózg ochotników inaczej reagował na posiłki. Wykazywał większe zainteresowanie bardziej pożywnymi i tłustymi potrawami w porze lunchu. Zdaniem dra Tony Goldstone’a, głównego autora badań, sugeruje to większa aktywność kory okołooczodołowej.

To wyjaśnia - twierdzi - dlaczego osoby, które nie jedzą śniadania wykazują większy apetyt. Na poparcie tego przytacza jeszcze jedna próbę, której poddano badane osoby. W porze lunchu podawano im posiłki. Ci, którzy nie jedli śniadania wybierali porcje o jedną piąta bardziej kaloryczne.

Dr Catherine Hankey z University of Glasgow wyjaśnia, że poranny posiłek wycisza apetyt i zapewnia stabilny poziom cukru w organizmie.

Brytyjscy uczeni chcę teraz sprawdzić jak na jedzenie reaguje mózg osób otyłych.


Artykuł pochodzi z serwisu: www.naukawpolsce.pap.pl.

środa, 24 października 2012

Światowy Dzień Walki z Otyłością - 24 października

24 października obchodzimy Światowy Dzień Walki z Otyłością. Statystyki są przerażające - w Polsce już ponad połowa mieszkańców cierpi na nadwagę lub otyłość!


Warto zmienić swoje nawyki, nie odkładaj tego na jutro - zapraszamy na konsultacje dietetyczne.

Według prof. Ewy Małeckiej - Tendery - kierownika Katedry i Kliniki Pediatrii, Endokrynologii i Diabetologii Dziecięcej UMŚ w Katowicach, to nie słodycze w szkolnych sklepikach są głównymi winowajcami otyłości dzieci, ale złe nawyki żywieniowe wyniesione z domu. 

70 proc. otyłych dzieci będzie potem otyłymi dorosłymi!!!


Zapraszamy do obejrzenia filmu, aby uświadomić sobie skalę zjawiska.







wtorek, 23 października 2012

Mózgi osób starszych działają lepiej dzięki czekoladzie

Nowe badania na temat czekolady sugerują, że flawonole, składniki kakao, poprawiają funkcje poznawcze i ciśnienie krwi u pacjentów w podeszłym wieku, którzy mają łagodne zaburzenia funkcji poznawczych, mogące prowadzić do choroby Alzheimera.



W badaniu, pacjenci w podeszłym wieku z łagodnymi zaburzeniami poznawczymi spożywali kakao, które zawierało niski, średni lub wysoki poziom flawonoli. Funkcje poznawcze - w tym krótko- i długoterminowa pamięć, szybkość przetwarzania i ogólne umiejętności myślenia - zostały przebadane po ośmiu tygodniach. Wyniki uległy poprawie u pacjentów, którzy pili napoje ze średnim oraz wysokim poziomem flawonoli. Im wyższe było stężenie tych związków, tym większe postępy pacjenci zrobili w czasie testów - kończyli je szybciej i przywoływali więcej informacji, odkryli naukowcy.

"Jest to pierwsze badanie żywieniowe wykazujące, że regularne spożywanie flawonoli z kakao może skutecznie poprawiać działanie mózgu osób starszych z łagodnymi zaburzeniami poznawczymi" - napisała autor badania Giovambattista Desideri, profesor chorób wewnętrznych i zdrowia publicznego na Uniwersytecie L'Aquila we Włoszech. Dodaje on, że istnieje coraz więcej dowodów, że spożywanie umiarkowanych ilości czekolady może być pozytywne.

"Jest duży i wciąż rosnący zbiór dowodów, które łączą kakao z dużą ilością flawonoli z dobroczynnymi skutkami dla zdrowia" - mówi doktor David Katz, dyrektor badań medycznych publicznej służby zdrowia na Uniwersytecie Yale.

Wielu naukowców zgłasza jednak obiekcje do wiarygodności badania. Przede wszystkim nie miało ono grupy kontrolnej. Ludzie zjadający duże ilości kakao byli porównywani z osobami, które jadły małe ilości, a nie z osobami, które nie spożywały flawonoli w ogóle. Kolejną kwestią jest bardzo krótki okres badania. Wiadomo było, że związki w krótkim czasie mają wpływ na poprawę funkcji serca, a co za tym idzie, mogły poprawić funkcje poznawcze dzięki lepszemu przepływowi krwi w mózgu. Badanie było sponsorowane przez firmę Mars, produkującą produkty czekoladowe.

Wcześniejsze badania wykazały, że gorzka czekolada zmniejsza ryzyko chorób serca. Flawonole, które można znaleźć również w herbacie i ciemnych owocach, takich jak czerwone winogrona, wiśnie i jabłka, znane są z poprawienia funkcji nerek, pomagają przy problemach z wagą, anemią, dną moczanową, cukrzycą i udarem mózgu.

Artykuł pochodzi z serwisu www.naukawpolsce.pap.pl .

poniedziałek, 15 października 2012

Batoniki zbożowe wcale nie są dietetyczne!

Najnowsze badania opublikowane w angielskim czasopiśmie "Which?" dowodzą, że batoniki zbożowe, wcale nie są takie dietetyczne jak sądzimy! Jeden batonik musli uważany przez większość osób za zdrowszy wybór niż baton czekoladowy, ciastka i inne słodycze, może zawierać nawet 4 łyżki cukru, a więc więcej niż mała puszka coca coli!


W Wielkiej Brytanii przebadano skład oraz wartość odżywczą 30 dostępnych na rynku batonów musli. Okazało się, że wśród przeznaczonych dla dzieci batoników zbożowych, 85% zawierało tłuszcze nasycone, powodujące otyłość i wpływające negatywnie na zdrowie.

Badania wcale nie potwierdziły, że batoniki zbożowe mają korzystniejszy skład niż inne słodkie przekąski. Okazało się, że ponad połowa badanych batoników w 30% składała się z cukru! Porównując te dane, do reklam batoników, można mieć wiele do życzenia ...

Zamiast sięgać po batoniki zbożowe, lepiej jako drugie śniadanie czy podwieczorek, przekąsić świeże owoce, pokrojone warzywa z dipem jogurtowym czy kawałki białego lub żółtego sera - oczywiście w rozsądnych, "zdrowych" ilościach. Słodkie batoniki musli, możemy zastąpić orzechami, pestkami dyni, słonecznikiem czy suszonymi owocami.

Jeśli naprawdę lubisz batoniki zbożowe, możesz je z powodzeniem przygotować samodzielnie w domu. Wystarczy wymieszać ulubione bakalie, np. płatki owsiane, migdały, suszone morele, orzechy pistacjowe, razem z mlekiem zagęszczonym. Masę zapiekamy w piekarniku w temperaturze 180⁰C. Następnie kroimy batoniki i gotowe!

wtorek, 9 października 2012

Czy warto pić bubble tea?

Bubble tea to stosunkowo nowy rodzaj herbaty stworzony na Tajwanie w latach 80 - tych XX wieku. Napój ten to odświeżająca  smakowa herbata owocowa lub mleczna, które może być podawana na zimno oraz na gorąco. Jaka jest wartość odżywcza bubble tea? Czy warto ją pić?



Składnikiem, który odróżnia bubble tea od zwykłej herbaty są kulki tapioki, zasysane przez grubą rurkę podczas picia herbaty. Kuleczki tapioki opadają na dno herbaty, wyglądają jak małe perełki - wstrząśnięte, tworzą na powierzchni herbaty bubble pęcherzyki powietrza. Bubble tea jest coraz bardziej popularna na całym świecie (od niedawna również w Polsce) ze względu na wrażenia smakowe, herbata sprzyja spotkaniom ze znajomymi, jej smakiem można się delektować. Jednak bardzo ważne, aby wybierając żywność, nie kierować się jedynie smakiem danego napoju czy potrawy, ale sprawdzić również wartość odżywczą.

RODZAJE BUBBLE TEA

Istnieje wiele odmian herbaty bubble. Najpopularniejsze rodzaje są na baize herbaty zielonej lub czerwonej z mlekiem. Popularność picia bubble tea stale rośnie, stąd również pomysłów na jej podanie jest coraz więcej.  Herbaty są mieszane z lodem, świeżymi owocami lub zawierają aromaty owoców, takich jak zielone jabłko, liczi, marakuja, mango, banan, kokos czy winogrona. Herbaty można również pić w wersjach nieowocowych, np. o smaku czekolady, kawy, sezamu, imbiru, migdałów, róży czy lawendy.

Herbaty najczęściej słodzone są cukrem lub miodem. Jednak coraz częściej spotyka się możliwość dosłodzenia zdrowszym dodatkiem - wodą kokosową oraz aloesem.

TAPIOKA

W bubble tea na dnie znajdziemy kuleczki (perełki) tapioki. Tapioka to mączka skrobiowa otrzymywana z bulw manioku. Maniok w wielu krajach spożywany jest jako odpowiednik naszych ziemniaków. Z kolei tapiokę stosuje się jako zagęstnik lekkostrawnych potraw czy deserów.

WARTOŚĆ ODŻYWCZA BUBBLE TEA

Mleczne bubble tea zawierają wapń oraz witaminę D, ale niestety wartość ta jest często nieodłączna z nadmiarem kalorii oraz cukru. Z kolei herbaty owocowe mieszane są zazwyczaj z syropami smakowymi, o dużej zawartości cukru. Prawdziwe soki owocowe zawierają również sporo kalorii, ale są bogate w witaminy i składniki mineralne.

Średnia bubble tea z mlekiem i perełkami tapioki to dawka 340 kalorii. Stanowi to aż 17% dziennego zapotrzebowania energetycznego (porównanie do diety 2000 kcal). Spożywanie 17% dziennej porcji kalorii w jednym napoju nie jest idealnym dietetycznym rozwiązaniem, ale osoby które zwracają uwagę na kaloryczność nie powinny mieć problemów z wagą, pijąc bubble tea od czasu do czasu. Jeśli planujesz swoją dietę, to bubble tea może stanowić oddzielny "posiłek".

Uwaga! Są odmiany bubble tea, które mają prawie 700 kalorii, np. z mlekiem i lawendą, z mlekiem i czekoladą, z mlekiem i miodem.Stosunkowo mało kaloryczne są owocowe bez mleka, np. truskawkowa bubble tea to około 120 kcal.

Ze względu na kuleczki tapioki, herbata jest źródłem skrobi. Niestnety skrobia spożywana w nadmiernych ilościach może powodować zwiększenie masy ciała. Jeśli dbasz o swoją sylwetkę, unikaj jedzenia tapioki, a napój staraj się wypić w miarę szybko, ponieważ perełki tapioki mogą się przekształcać w łatwo przyswajalną skrobię w bubble tea już po 5 minutach. Ponadto, mała garstka perełek tapioki to aż 100 kalorii! Cukier również nie polepsza wartości odżywczej herbaty bubble. 1 łyżeczka cukru lub syropu smakowego to średnio 20 dodatkowych kalorii.

Zatem, ze względu na kaloryczność bubble tea, należy wybierać herbaty z jak najmniejszą porcją dodanego cukru i w mniejszych szklankach. Herbaty bubble bez mleka mają mniej kalorii, lepiej unikać smaków typu czekolada czy karmel, są tylko źródłem pustych kalorii.

Mleko, herbata i świeże owoce używane do sporządzenia bubble tea mają korzystne działanie na nasze zdrowie, ale nadmierna kaloryczność napoju i duża zawartość cukru (nawet 54g w jednej szklance) może zrujnować naszą dietę. Według American Heart Association, norma na cukier to 25g dla kobiet i średnio 37,5g dla mężczyzn. Zatem jedna herbata powoduje już przekroczenie tej normy. Nadmierna ilość cukru w diecie sprzyja próchnicy, nadmiernej masie ciała oraz ryzyku wystąpienia cukrzycy.

Podsumowując, w zdrowej zbilansowanej diecie może być miejsce na bubble tea, ale nie codziennie. Wybieraj owocowe herbaty najlepiej z dodatkiem świeżych owoców.

poniedziałek, 8 października 2012

Herbata i kawa odwadniają?

Większość z nas zakłada, że kawa i herbata odwadniają. Okazuje się, że to mit!




Aby stracić więcej wody, niż zawartość filiżanki kawy czy herbaty, trzeba byłoby ogromnych dawek kofeiny. Nawet wypijając bardzo mocną kawę, jest to trudne do wykonania, wręcz nieosiągalne! Może wypijając mocną herbatę czy kawę, nie nawodnimy swojego organizmu, ale na pewno się nie odwodnimy! Jest to dobra wiadomość dla smakoszy kawy oraz herbaty - wypijane w umiarkowanych ilościach, nie przyczyniają się do utarty wody z organizmu. Odwodnienie byłoby zdecydowanie bardziej prawdopodobne, jeśli przyjmujemy czystą kofeinę w tabletkach.

Co oznacza umiarkowane picie? W przypadku herbaty to 3 - 4 filiżanki na dzień, kawę zaleca się natomiast w ilościach 2 - 3 dziennie. Jeśli cierpisz na choroby serca, zbyt wysokie ciśnienie, ogranicz kawę do 1 - 2 filiżanek. Staraj się korzystać z kubków o normalnej wielkości, regularnie wypijając kawę czy herbatę, tak aby przypadkiem poprzez stosowane naczynie, nie zwiększać spożycia tych napojów. Oczywiście podane "dawki" nie dotyczą dzieci oraz kobiet w ciąży.

Uważaj na dodatki do kawy i herbaty. Jeśli używasz mleka, zdecyduj się na niskotłuszczowe. Jeśli musisz słodzić, ogranicz zwykły cukier - warto zastąpić go naturalnym słodzikiem - stewią, słodzi, nie dodając zbędnych kalorii.

Kawa i herbata to napoje, które sprzyjają spotkaniom z bliskimi i znajomymi, "jednoczą" nas. Są źródłem niezbędnych płynów, ale również przeciwutleniaczy, które chronią nasze serce i naczynia krwionośne.

Podsumowując ... dla zdrowia należy pić dużo wody, ale kawa i herbata wypijane umiarkowanie również liczą się do całkowitego dziennego spożycia płynów. Sprzyjają wymianie płynów w naszym organizmie i zawierają zdrowe antyoksydanty. Nie odwadniają!

Źródło: www.ginews.blogspot.com

poniedziałek, 1 października 2012

Dieta na trądzik


Trądzik to choroba gruczołów łojowych skóry. Co ciekawe, nasz jadłospis ma bardzo duże znaczenie na wygląd skóry, ale nie udowodniono dotąd, że jedzenie konkretnych produktów wywołuje zmiany skórne.



Najczęstszą przyczyną trądziku jest brak równowagi hormonalnej. „Rozchwiane” hormony sprzyjają zwiększonemu wydzielaniu łoju przez gruczoły łojowe. Niewłaściwe odżywianie może również powodować trądzik. Podobnie nadmierna masa ciała oraz zaparcia (toksyny z jelit, są transportowane do krwioobiegu i wydalane przez skórę).

Trądzik występuje częściej, jeśli sięgamy po tłuszcze zwierzęce, a nasza dieta obfituje w żywność przetworzoną, zawierającą szkodliwe dla zdrowia kwasy tłuszczowe „trans” (np. gotowe dania, sosy, fast foody, słodycze).

Jakie produkty należy zatem włączyć do swojego jadłospisu, aby zwalczyć trądzik?

  • Surowe warzywa oraz soki warzywne, szczególnie z marchewki i selera naciowego, bogate w witaminy i błonnik, który pomaga w eliminowaniu niepotrzebnych resztek pokarmowych z organizmu,
  • Kasze, brązowy ryż – pełne mikroelementów, pozytywnie wpływających na stan skóry,
  • Niesolone orzechy i pestki – zawierają dobre tłuszcze, poprawiające wygląd,
  • Świeże i suszone owoce, zawierają przeciwutleniacze spowalniające starzenie się komórek skóry,
  • Fermentowane produkty mleczne (np. kefir, jogurt naturalny) – bardzo dobre źródła białka, zawierające mało tłuszczu zwierzęcego,
  • Ryby, zawierające cynk walczący z chorobami skórnymi.

Z czego zrezygnować?

  • Nie solimy!
  • Zero słodyczy!
  • Zero fast foodów!
  • Unikajmy alkoholu oraz kofeiny – odwadniają organizm!
  • Ograniczamy tłuste sery (np. żółte, pleśniowe), masło, tłuste mleko, wieprzowinę, nie smażymy!

Ciekawostka

Wbrew pozorom, sama czekolada nie wpływa na powstawanie trądziku! Nie ma na to dowodów naukowych. Kawałek gorzkiej czekolady zjedzony okazjonalnie nie spowoduje zmian trądzikowych.

Dodatki uzupełniające

Miąższ aloesowy do picia - to obfity zapas materiałów budulcowych, potrzebnych do uzyskania i zachowania zdrowej skóry. Skóra odtwarza się co 21-28 dni. Może ona wykorzystywać na co dzień odżywcze składniki budulcowe zawarte w miąższu aloesowym, by przeciwdziałać efektom starzenia i zmianom trądzikowym. Aloes wzmacnia i regeneruje skórę. Aloe Vera wspiera działanie fibroblastów (są to komórki odpowiedzialne za powstawanie kolagenu, biorą one także udział w łagodzeniu drobnych skaleczeń, oparzeń, podrażnień i otarć skóry).

Propolis – naturalny antybiotyk stosowany do leczenia trądziku. Powstrzymuje rozmnażanie szkodliwych bakterii w organizmie, wzmacniając przy tym nasz układ odpornościowy. Ponadto, zwiększa ilość dobrych bakterii.

środa, 5 września 2012

Dieta dla aktywnych fizycznie

Korzyści wynikających z aktywności fizycznej jest mnóstwo! Dzięki regularnemu sportowi zwiększa się wydolność naszego serca i układu oddechowego, poprawia się krążenie, wzmacniamy kości i zwiększamy giętkość stawów, zmniejszamy ilość tłuszczu w ciele i wreszcie - poprawiamy sobie nastrój i pamięć, obniżając do zera ryzyko wystąpienia depresji.

Jak powinien wyglądać "zdrowy talerz" osoby, która aktywnie uprawia sport?



  • 1/4 talerza powinno stanowić zdrowe źródło białka - najważniejszego budulca mięśni, a więc najlepiej jeśli będą to: ryby, drób, chuda wołowina, chuda wieprzowina, rośliny strączkowe, niskotłuszczowy nabiał, jak również nasiona oraz orzechy, będące źródłem ważnych w diecie kwasów tłuszczowych.
  • Pozostałe miejsce na talerzu (3/4) powinniśmy zapełnić zdrowymi węglowodanami, odbudowującymi glikogen po wysiłku fizycznym - produktami zbożowymi, warzywami, owocami, ziemniakami.
Jeśli nie jesteś osobą aktywną, warto to zmienić! Organizm człowieka po ukończeniu 25 roku życia, traci każdego roku około 0,5 kg masy mięśniowej, jednocześnie zyskując taką samą ilość tkanki tłuszczowej!


poniedziałek, 3 września 2012

Pikantne przyprawy wcale nie zwiększają tempa metabolizmu!

Wiele osób jest przekonanych, że ich walka z nadwagą jest utrudniona poprzez problemy z "wolnym metabolizmem", tzw. słabą przemianą materii. Często mówi się, że dodawanie ziół oraz ostrych przypraw do dań, zwiększa spalanie kalorii. Jednak ... to mit! przynajmniej dla popularnej papryczki chilli!




Papryka chilli zawiera kapsaicynę - związek odpowiedzialny za jej ostry smak.Jej trawienie powoduję emisję ciepła, która powinna sprzyjać spalaniu kalorii. Jednak chilli działa, ale na krótko (nie podnosi tempa spalania kalorii długoterminowo). Badań, które dowodzą temu twierdzeniu jest niestety mało, a ponadto przeprowadzone już eksperymenty są często na suplementach kapsaicyny, a nie na naturalnej żywności i jedynie wśród nielicznych grup uczestników. Jeśli, nie jesz dużo i często ciężkostrawnej, wysoce przetworzonej żywności ... być może taki efekt się pojawi, lecz jak dotąd nie ma istotnych naukowych dowodów, że papryka chilli, pieprz czy inne ostre przyprawy zwiększają spalanie tkanki tłuszczowej i pobudzają tempo metabolizmu.

Przykład na potwierdzenie tej tezy to obecna sytuacja w Meksyku, gdzie chilli spożywane jest wręcz nałogowo. Nadwaga i otyłość stanowi tam poważny problem, ponieważ aż 1/4 populacji cierpi na otyłość!

Rozwiązanie jest jedno, aby długoterminowo zwiększyć swoją przemianę materii:
1. Musimy jeść zdrowo.
2. Musimy ruszać się jak najwięcej, aby budować tkankę mięśniową!

Źródło: www.ginewsblogspot.com.

czwartek, 16 sierpnia 2012

Roladki z kurczaka z twarożkiem i oliwkami

A dziś pomysł jak przemycić do swojej diety zdrowe białko i wapń wspomagające odchudzanie. Pomysł na dietetyczny, ale smakowity obiad ... 




Składniki na 1 porcję:

  • pół piersi kurczaka (ok. 100g)
  • 1 łyżka twarożku 8% (np. twarożek ze szczypiorkiem Lidl)
  • oliwki zielone - 3 szt.
  • olej rzepakowy - 1 łyżeczka
1 porcja to średnio 180 kcal.

Przepis:
  • Pierś kurczaka oczyszczamy, lekko rozbijamy używając tłuczka i przezroczystej folii (aby nie zniszczyć tkanki mięsa).
  • Na pierś kurczaka nakładamy twarożek i pokrojone plasterki oliwek. Zwijamy i używamy wykałaczek, aby roladkę "utrzymać" w całości.
  • Na patelni rozgrzewamy olej (lub oliwę z oliwek, masło klarowane, olej ryżowy).
  • Kładziemy roladkę i na największym ogniu obsmażamy z obydwu stron. 
  • Danie możemy podać z sałatką z sezonowych warzyw i brązowym ryżem.
Ciekawostki:
  • Twaróg ma właściwości ochładzające - dlatego roladki z twarogiem to super pomysł na letni obiad.
  • Oliwki działają przeciwmigrenowo, poprawiają humor.
  • Pierś kurczaka zawiera najwięcej witaminy PP spośród różnych gatunków mięs - dzięki tej witaminie nasz mózg i układ nerwowy działa prawidłowo.

poniedziałek, 30 lipca 2012

Pijesz dużo herbaty? możesz mieć raka!

Najnowsze badania przeprowadzone przez szkockich naukowców z Uniwersytetu w Glasgow dowodzą, że nadmierne picie herbaty znacznie zwiększa ryzyko zachorowania na raka prostaty. Okazuje się, że mężczyźni którzy piją 7 lub więcej filiżanek dziennie, o połowę częściej cierpią na tę chorobę, w porównaniu do osób, które w ogóle nie piją herbaty lub wypijają mniej niż 4 filiżanki dziennie.



Wyniki badań są znaczące, ponieważ obserwacje mężczyzn mających nawyk picia czarnej herbaty, trwały aż 37 lat. Zbadano osoby w przedziale wiekowym 21 - 75 lat.Podczas badania, naukowcy sprawdzali stan zdrowia uczestników badania, ich nawyki żywieniowe, ilość wypijanego alkoholu, palenie papierosów oraz zwyczaj picia kawy i herbaty.


Prawie 25% badanych deklarowała duże spożycie czarnej herbaty - powyżej 7 filiżanek dziennie. Przez okres badania rozwijał się u tych osób rak prostaty o 50% częściej niż u pijących herbatę w ilościach mniejszych niż 4 filiżanki na dobę.


Zatem, badanie to wykazało, że bezpieczna i zdrowa "dawka" herbaty to 3 filiżanki dziennie.


Z badania wynikają także korzyści płynące z picia herbaty. Mężczyźni, którzy pili herbatę w większych ilościach nie mieli skłonności do alkoholu, mieli dobry poziom cholesterolu oraz nie cierpieli na otyłość.

poniedziałek, 9 lipca 2012

Masz skłonności do ziewania? Zmień dietę!

Ziewanie czy nadmierne wzdychanie to nie zawsze oznaka zmęczenia czy zwykłego znudzenia. Jeśli naprawdę często ziewasz, może być to oznaka hipoglikemii - zbyt niskiego poziomu cukru we krwi.

Ratunkiem na ziewanie mogą być:

1. Regularne posiłki - przerwa pomiędzy poszczególnymi posiłkami powinna wynosić około 3 godziny. Stałe "dostawy" pożywienia sprawiają, że w organizmie nie dochodzi do wahań poziomu glukozy. Poza tym jedzenie w tych samych porach pozwala na utrzymanie stałej wagi - Twoja przemiana materii wzrasta, spalasz więcej kalorii, co zapobiega również nadmiernemu gromadzeniu tkanki tłuszczowej.

2. Produkty pełnoziarniste (szczególnie płatki owsiane!) oraz świeże warzywa - regulują stężenie glukozy we krwi i opanowują apetyt na cukier.Polecane są tu szczególnie zielone warzywa, takie jak brokuły, szpinak, szparagi. Zielone warzywa są bogate w witaminy z grupy B, żelazo i magnez - związki dodające energii.


3. Produkty podnoszące poziom energii - żeń szeń, siemię lniane oraz nasiona słonecznika (słonecznik warto mieć zawsze przy sobie, kiedy potrzebujesz natychmiastowego wzmocnienia).


4. Produkty superodżywcze - algi (dostępne w sklepach ze zdrową żywnością), kiełki - wzmacniają i regenerują organizm.



Dość zmęczenia! Pomóż sobie, zmieniając własną dietę!

środa, 13 czerwca 2012

Chcesz być bardziej najedzony? Dodaj migdały do swojego menu!

W jednym z najnowszych badań opublikowanych w czasopiśmie Journal of Nutrition and Metabolism, wykazano że dodanie migdałów do śniadania nie tylko znacząco zmniejsza stężenie glukozy we krwi, ale również powoduje, że czujemy większą sytość, nawet po obiedzie.

Profesor Richard Mattes oraz jego zespół naukowców z Uniwersytetu Purdue w Stanach Zjednoczonych, udowodnili, że dodanie migdałów do śniadania, powoduje że jemy spontanicznie mniej w innych porach dnia. Jest ot bardzo ważne odkrycie w dietetyce. Umiarkowane spożycie migdałów nie powoduje wzrostu wagi, a może wręcz stymulować odchudzanie, poprzez zwiększenie uczucia sytości po posiłku.

Co w migdałach wpływa na ich dietetyczne właściwości?

Ten smaczny smakołyk ma w sobie prawdziwą, odżywczą moc! Migdały są świetnym źródłem białka, wapnia, witaminy E oraz argininy. Arginina to aminokwas, który warunkuje prawidłowy przepływ krwi. To z kolei wpływa na właściwe dotlenienie oraz funkcjonowanie wszystkich narządów naszego organizmu. Poza tym, arginina wchodząca w skład migdałów zwiększa odporność, wytrzymałość organizmu podczas wysiłku fizycznego, ale także w stresie, stymuluje produkcję kolagenu, poprawiając wygląd skóry, a także sprawność kości i ścięgien.

Migdały zawierają również duże ilości magnezu, żelaza, cynku. Są bogate w błonnik pokarmowy (jest go znacznie więcej niż w orzechach i pestkach), ułatwiający odchudzanie, poprzez wchłanianie wody, pęcznienie w żołądku, a tym samym - zwiększenie uczucia sytości.

Migdały mają niski indeks glikemiczny, co oznacza że po ich zjedzeniu poziom cukru we krwi gwałtownie nie wzrasta i nie powoduje dużych wahań insuliny - dlatego są dobrym pokarmem dla cukrzyków i osób z nietolerancją glukozy.

Chociaż migdały zawierają dużo tłuszczu i są wysokokaloryczne, są to w przewadze zdrowe dla serca kwasy tłuszczowe wielo- oraz jednonienasycone. Na Uniwersytecie Kalifornijskim przeprowadzono eksperyment, w którym ochotnicy zastąpili połowę tłuszczu w swojej diecie migdałami i olejem migdałowym.  Po 6 tygodniach poprawiły się ich wyniki badań: poziom cholesterolu całkowitego obniżył się średnio o 4%, „złego LDL” – o 6%, a trójglicerydów nawet o 14%! Co więcej, poziom dobrego cholesterolu HDL zwiększył się aż o 6%!

Poza tym, skórka w migdałach zawiera ponad 30 związków przeciwutleniających, zapewniających witalność oraz spowolnienie procesu starzenia, jak również zmniejszenie ryzyka rozwoju nowotworów. Dlatego warto kupować całe migdały, ze skórką i używać ich w kuchni.

Kaloryczność migdałów

1 łyżka migdałów (15g) - 86 kcal
1 garść(30g) - 172 kcal
1 łyżka tartych migdałów (10g) - 57 kcal
1 łyżka płatków migdałowych (10g) - 58 kcal

Jak uzyskać migdałowe korzyści - czyli 10 dobrych pomysłów:


1. Do śniadaniowej owsianki dodaj płatki migdałowe i polej miodem.
2. Dodawaj migdały do swojego musli lub przygotuj batoniki z dowolnych zbóż z migdałami.
3. Posiekane migdały to świetny dodatek do jogurtu naturalnego z sezonowymi owocami, np. truskawkami, malinami czy brzoskwinią.
4.Upiecz zdrowe babeczki z wykorzystaniem mąki migdałowej zamiast zwykłej pszennej.
5.Przyrządź placuszki z jajka, mąki pełnoziarnistej, płatków migdałowych, wanilii, cynamonu, soli morskiej i jagód.
6. Dodawaj migdały do sałatek, duszonych warzyw i zapiekanek.
7. Posypuj migdałami pieczone owoce, np. jabłka, brzoskwinie.
8. Olej migdałowy można dodawać do wypieków.
9. Utarte migdały to pyszny dodatek do owocowych koktajli.
10. Lubisz eksperymentować? Polecam czosnkowe migdały! Wystarczy wymieszać migdały z oliwą, świeżym oraz sproszkowanym czosnkiem, przełożyć na blachę z papierem do pieczenia, i przez około 20 minut piec w 120 s. C.

Źródło: www.ginews.blogspot.com



czwartek, 24 maja 2012

Picie kawy zmniejsza ryzyko śmierci



Amerykańscy naukowcy z National Cancer Institute odkryli, że starsi ludzie pijący kawę są mniej narażeni na śmierć. Wyniki ich badania opublikowano w czasopiśmie "New England Journal of Medicine".

Zaobserwowano związek między ilością wypitej kawy, a prawdopodobieństwem zgonu w wyniku chorób serca, chorób oddechowych, udaru, zranień, wypadków i infekcji. Im więcej człowiek miał w zwyczaju wypijać kawy, tym mniejsze ryzyko śmierci.

Na przykład u osób pozwalających sobie na trzy filiżanki kawy dziennie zagrożenie śmiercią malało o 10 proc. w porównaniu z osobami, które w ogóle nie piły "małej czarnej".

"Kawa jest jednym z najpopularniejszych napojów w Ameryce, ale związek między konsumpcją kawy a ryzykiem śmierci pozostawał niejasny. My odkryliśmy, że konsumpcja kawy wiąże się z mniejszym ryzykiem śmierci w ogóle oraz śmierci, wynikającej z różnych przyczyn" - mówi Neal Freedman, współautor badania.

Jedynie w przypadku raka znaleziono negatywną korelację o bardzo słabym nasileniu u mężczyzn, sugerującą, że picie kawy nieznacznie zwiększa u nich możliwość zachorowania na nowotwór.

Naukowcy nie wiedzą, który składnik kawy wywiera tak intensywny wpływ na życie człowieka. Są też ostrożni w mówieniu o tym, że kawa przedłuża życie, bo tego nie wiadomo.

"Mechanizm, dzięki któremu kawa chroni przed ryzykiem śmierci jest niejasny, ponieważ kawa zawiera ponad 1000 związków, które mogłyby potencjalnie wpływać na zdrowie. Najlepiej zbadanym składnikiem jest kofeina, ale wyniki naszych badań były podobne w przypadku osób, które deklarowały spożywanie kawy kofeinowej i bezkofeinowej" - dodaje Freedman.


wtorek, 22 maja 2012

Cukier upośledza działanie mózgu


Amerykańscy naukowcy odkryli, że spożywanie słodkich produktów może pogorszyć procesy uczenia się i pamięci. Wyniki badania opublikowano w "Journal of Physiology".


Badanie przeprowadzone na szczurach przez ekspertów z University of California pokazuje, że długotrwałe dostarczanie organizmowi artykułów bogatych w fruktozę negatywnie wpływa na funkcjonowanie mózgu. Na szczęście szkodliwy efekt można zniwelować dzięki kwasom tłuszczowym omega-3.

Naukowcy eksperymentowali na dwóch grupach szczurów. Pierwsza z nich przez sześć tygodni piła wodę wzbogaconą o bardzo słodki syrop kukurydziany (często wykorzystywany w przemyśle spożywczym jako słodzik i konserwant), a druga oprócz tego otrzymywała kwasy tłuszczowe omega-3. Obie grupy uczono wcześniej poruszania się po labiryncie.

Po upływie kilku tygodni specjalnej diety ponownie wpuszczono szczury do labiryntu i obserwowano, jak poradzą sobie z ucieczką.

"Druga grupa szczurów poruszała się po labiryncie znacznie sprawniej niż szczury, które nie otrzymały kwasów tłuszczowych omega-3. Zwierzęta pozbawione kwasów były wolniejsze, a ich mózgi wykazywały ubytek w aktywności synaptycznej. Ich komórki mózgowe miały kłopoty z przesyłaniem wzajemnych sygnałów, upośledzając zdolność szczurów do jasnego myślenia i przypominania drogi, której nauczyły się sześć tygodni wcześniej" - stwierdza Fernando Gomez-Pinilla, współautor badania.

Badacze przypuszczają, że syrop kukurydziany wpłynął na działanie insuliny, czyli hormonu kontrolującego poziom cukru we krwi i funkcjonowanie synaps w mózgu.

"Insulina jest ważna w organizmie, bo kontroluje poziom cukru we krwi, jednak odgrywa też inną rolę w mózgu, gdzie jej pojawienie się może uszkadzać procesy uczenia się i pamięci. Nasze badanie pokazało, że dieta bogata w fruktozę szkodzi nie tylko ciału, ale też mózgowi. To coś nowego" - dodaje Gomez-Pinilla.

Naukowcy radzą uważać na to, co jemy i zamienić słodki deser na świeże owoce (zawarta w nich fruktoza nie wywiera szkodliwego efektu). Pozwalają też na okazyjną kostkę gorzkiej czekolady.

Jeśli jednak nie chcemy zrezygnować ze słodkości, powinniśmy spożywać kwasy omega-3, zawarte w łososiu, orzechach włoskich i ziarnach lnu. Bardzo ważne jest dostarczanie ich organizmowi, gdyż samodzielnie nie jesteśmy w stanie ich wytworzyć.