czwartek, 24 maja 2012

Picie kawy zmniejsza ryzyko śmierci



Amerykańscy naukowcy z National Cancer Institute odkryli, że starsi ludzie pijący kawę są mniej narażeni na śmierć. Wyniki ich badania opublikowano w czasopiśmie "New England Journal of Medicine".

Zaobserwowano związek między ilością wypitej kawy, a prawdopodobieństwem zgonu w wyniku chorób serca, chorób oddechowych, udaru, zranień, wypadków i infekcji. Im więcej człowiek miał w zwyczaju wypijać kawy, tym mniejsze ryzyko śmierci.

Na przykład u osób pozwalających sobie na trzy filiżanki kawy dziennie zagrożenie śmiercią malało o 10 proc. w porównaniu z osobami, które w ogóle nie piły "małej czarnej".

"Kawa jest jednym z najpopularniejszych napojów w Ameryce, ale związek między konsumpcją kawy a ryzykiem śmierci pozostawał niejasny. My odkryliśmy, że konsumpcja kawy wiąże się z mniejszym ryzykiem śmierci w ogóle oraz śmierci, wynikającej z różnych przyczyn" - mówi Neal Freedman, współautor badania.

Jedynie w przypadku raka znaleziono negatywną korelację o bardzo słabym nasileniu u mężczyzn, sugerującą, że picie kawy nieznacznie zwiększa u nich możliwość zachorowania na nowotwór.

Naukowcy nie wiedzą, który składnik kawy wywiera tak intensywny wpływ na życie człowieka. Są też ostrożni w mówieniu o tym, że kawa przedłuża życie, bo tego nie wiadomo.

"Mechanizm, dzięki któremu kawa chroni przed ryzykiem śmierci jest niejasny, ponieważ kawa zawiera ponad 1000 związków, które mogłyby potencjalnie wpływać na zdrowie. Najlepiej zbadanym składnikiem jest kofeina, ale wyniki naszych badań były podobne w przypadku osób, które deklarowały spożywanie kawy kofeinowej i bezkofeinowej" - dodaje Freedman.


wtorek, 22 maja 2012

Cukier upośledza działanie mózgu


Amerykańscy naukowcy odkryli, że spożywanie słodkich produktów może pogorszyć procesy uczenia się i pamięci. Wyniki badania opublikowano w "Journal of Physiology".


Badanie przeprowadzone na szczurach przez ekspertów z University of California pokazuje, że długotrwałe dostarczanie organizmowi artykułów bogatych w fruktozę negatywnie wpływa na funkcjonowanie mózgu. Na szczęście szkodliwy efekt można zniwelować dzięki kwasom tłuszczowym omega-3.

Naukowcy eksperymentowali na dwóch grupach szczurów. Pierwsza z nich przez sześć tygodni piła wodę wzbogaconą o bardzo słodki syrop kukurydziany (często wykorzystywany w przemyśle spożywczym jako słodzik i konserwant), a druga oprócz tego otrzymywała kwasy tłuszczowe omega-3. Obie grupy uczono wcześniej poruszania się po labiryncie.

Po upływie kilku tygodni specjalnej diety ponownie wpuszczono szczury do labiryntu i obserwowano, jak poradzą sobie z ucieczką.

"Druga grupa szczurów poruszała się po labiryncie znacznie sprawniej niż szczury, które nie otrzymały kwasów tłuszczowych omega-3. Zwierzęta pozbawione kwasów były wolniejsze, a ich mózgi wykazywały ubytek w aktywności synaptycznej. Ich komórki mózgowe miały kłopoty z przesyłaniem wzajemnych sygnałów, upośledzając zdolność szczurów do jasnego myślenia i przypominania drogi, której nauczyły się sześć tygodni wcześniej" - stwierdza Fernando Gomez-Pinilla, współautor badania.

Badacze przypuszczają, że syrop kukurydziany wpłynął na działanie insuliny, czyli hormonu kontrolującego poziom cukru we krwi i funkcjonowanie synaps w mózgu.

"Insulina jest ważna w organizmie, bo kontroluje poziom cukru we krwi, jednak odgrywa też inną rolę w mózgu, gdzie jej pojawienie się może uszkadzać procesy uczenia się i pamięci. Nasze badanie pokazało, że dieta bogata w fruktozę szkodzi nie tylko ciału, ale też mózgowi. To coś nowego" - dodaje Gomez-Pinilla.

Naukowcy radzą uważać na to, co jemy i zamienić słodki deser na świeże owoce (zawarta w nich fruktoza nie wywiera szkodliwego efektu). Pozwalają też na okazyjną kostkę gorzkiej czekolady.

Jeśli jednak nie chcemy zrezygnować ze słodkości, powinniśmy spożywać kwasy omega-3, zawarte w łososiu, orzechach włoskich i ziarnach lnu. Bardzo ważne jest dostarczanie ich organizmowi, gdyż samodzielnie nie jesteśmy w stanie ich wytworzyć.