poniedziałek, 28 stycznia 2013

Maślany aromat może sprzyjać chorobom


Zdarza Ci się jeść margaryny, tzw. miksy z masłem, czy popcorn o smaku maślanym? Osoby mające częsty kontakt z diacetylem (DA), stosowanym w tych produktach do aromatyzowania mogą być bardziej narażone na chorobę Alzheimera - informuje pismo "Chemical Research in Toxicology".

Diacetyl to substancja występująca naturalnie - zawiera go między innymi masło, powstaje też podczas fermentacji piwa czy wina. Substancja ta stała się ostatnio przedmiotem wielu badań ze względu na kłopoty zdrowotne - w tym problemy z oddychaniem - występujące u pracowników wytwórni substancji aromatyzujących czy popcornu przeznaczonego do przygotowania w mikrofalówkach.

Pachnąca masłem substancja z łatwością przekracza ochronną barierę krew-mózg!

Jak wykazały niedawne badania, przeprowadzone przez zespół Roberta Vince'a z University of Minnesota, diacetyl w stężeniach, na jakie narażone są osoby zatrudnione przy jego produkcji może nasilać szkodliwe efekty, związane z występowaniem nieprawidłowego białka - beta-amyloidu. Amyloid ma wówczas większą skłonność od tworzenia typowych dla choroby Alzheimera blaszek, które mają związek z uszkodzeniami komórek nerwowych.

Kolejnym szkodliwym działaniem diacetylu jest hamowanie aktywności białka zwanego glioksalazą, które chroni komórki nerwowe. Zdaniem autora badań długotrwałe narażenie na działanie diacetylu może mieć szkodliwy wpływ na układ nerwowy.


środa, 23 stycznia 2013

Hamburger popijany sokiem pomarańczowym jest zdrowszy


Zawierający flawoniody sok z pomarańczy redukuje stres oksydacyjny powstający w wyniku spożywania niezdrowej żywności i zapobiega uszkodzeniom naczyń krwionośnych - informują a swojej stronie internetowej naukowcy z Uniwersytetu Buffalo w Stanach Zjednoczonych.

Wolne rodniki wytwarzane m.in. przy spożywaniu hamburgerów czy frytek przyczyniają się do wzrostu ryzyka udaru i zawału. Według naukowców, ich negatywny wpływ może być neutralizowany przez naringeninę i hesperydynę - flawonoidy o silnych właściwościach przeciwutleniających.

"Badania te pokazują, o ile nam wiadomo po raz pierwszy, że picie soku pomarańczowego do posiłku o wysokiej zawartości tłuszczu i węglowodanów zapobiega podwyższeniu poziomu reaktywnych form tlenu i substancji zapalnych" - mówi autor badań dr Husam Ghanim.

W badaniach przeprowadzonych przez dra Ghanami wzięło udział trzydzieści osób w wieku 20 - 40 lat, którym zaserwowano śniadanie zawierające 900 kalorii, 81 gramów węglowodanów, 51 gramów tłuszczu i 32 gramy białka. Do śniadania jednej grupie podano sok pomarańczowy, drugiej napój glukozowy, a trzeciej wodę.

Po upływie kolejno jednej, trzech i pięciu godzin od śniadania, naukowcy pobierali i analizowali próbki krwi badanych. Zaobserwowano wówczas, że poziom wolnych rodników zwiększał się średnio o 62 - 63 proc., gdy posiłek był popijany napojem glukozowym lub wodą, a jedynie o 47 proc., gdy był popijany sokiem pomarańczowym. 

W grupie pijącej sok wyraźny był również wzrost poziomu receptorów Toll-podobnych, które odgrywają istotną rolę w regulacji odpowiedzi immunologicznej. Ponadto sok pomarańczowy zapobiegał zwiększeniu produkcji białka SOCS-3 przyczyniającego się do rozwoju cukrzycy typu 2.

środa, 16 stycznia 2013

Odchudzanie z Garcinia cambogia

Garcinia camobogia to owoc drzewa tamaryndowca. Rośnie w Indiach, Malezji i Afryce, ale jest ceniony  na całym świecie. Wiele badań nad zdolnościami odchudzającymi tego tropikalnego owocu daje obiecujące wyniki! Okazuje się, że przyjmowanie wyciągu z Garcinia cambogia może dawać spektakularne efekty w redukcji oraz utrzymaniu wagi u osób odchudzających się, ale owoce mają również inne właściwości zdrowotne.


Składnikiem aktywnym Garcinii jest kwas hydroksycytrynowy, pozyskiwany ze skórki owocu, kształtem przypominającego małą dynię. W krajach orientalnych bezwonny, bezsmakowy proszek ze skórki tamaryndowca wykorzystywany jest od wielu lat jako przyprawa do curry, wędlin oraz napojów smakowych. Poza tym, Garcinia jest ceniona i wykorzystywana w hinduskiej medycynie naturalnej "ayurveda", jako zioło podnoszące poziom witalności całego organizmu - wszystkich narządów i układów. Tradycyjnie stosowana jest w leczeniu reumatyzmu, wrzodów żołądka oraz zaburzeń jelitowych, jak również jako środek zmniejszający gazy i wzdęcia. 


Kwas hydroksycytrynowy stanowi nawet 30% masy owoców Garcinii. Substancja ta nie działa bezpośrednio na mózg (jak większość suplementów odchudzających, które hamują apetyt), lecz lokalnie na wątrobę

Wątroba to narząd w naszym organizmie, który magazynuje nadmiar energii (kalorii) w postaci glikogenu. Jeśli przyjmujemy z pożywieniem więcej kalorii niż nasze zapotrzebowanie, wątroba gromadzi te zapasy przez kilka godzin. Jeśli kalorii jest naprawdę dużo, część z nich przekształcana jest w kwasy tłuszczowe, a następnie tłuszcz gromadzony jest w organizmie. I na tym właśnie etapie, działa kwas hydroksycytrynowy - hamuje produkcję tłuszczu, podczas gdy wątroba jest w stanie zmagazynować więcej energii. W konsekwencji tego, wysyłany jest sygnał "jestem najedzony" do ośrodka sytości w mózgu, my mamy mniejszy apetyt i łaknienie, a posiłki stają się bardziej sycące.

W wielu badań klinicznych udowodniono, że Garcinia zwiększa produkcję ciepła przez organizm, przyspieszając przemianę materii i tempo spalania kalorii. Dodatkowo, jeśli ćwiczymy, proces ten jest jeszcze bardziej aktywny, a więc sport wspomaga dodatkowo działanie owocu.

Poza tym, Garcinia zmniejsza tendencję do produkcji kwasów tłuszczowych, obniżając poziom złego cholesterolu LDL w naszym organizmie.

W 2000 r. w czasopiśmie naukowym "Journal of International Medical Research" opublikowano bardzo ciekawe badanie dotyczące właściwości odchudzających Garcinii cambogia. Otyłym ochotnikom podawano 300 mg ekstraktu z rośliny dziennie przez okres 12 tygodni. W grupie osób otrzymujących suplement odnotowano znaczną różnicę utraty wagi w porównaniu do grupy kontrolnej (3,5 kg vs 1,2 kg). 


Z kolei, w badaniu wykonywanym na zwierzętach, opublikowanym w 2011 r. w "Lipids in Health and Disease", okazało się że Garcinia pomagała złagodzić negatywne skutki diety obfitującej w tłuszcz oraz cukier. Ponadto, wyciąg z rośliny stanowił świetne źródło przeciwutleniaczy, łagodząc stres organizmu.

Garcinia może mieć pozytywne działanie w profilaktyce cukrzycy. Zgodnie z badaniem opublikowanym w 2005 r. w "American Journal of Physiology", kwas hydroksycytrynowy - aktywny składnik Garcinia, opóźniał oraz zmniejszał wchłanianie glukozy po posiłkach, poprawiając jej metabolizm. W 2003 r. w czasopiśmie "Fitoterapia" stwierdzono także, że Garcinia poprawiła metabolizm glukozy, obniżając poziom insuliny u myszy które otrzymały suplement, w porównaniu do grupy placebo.

Celem badań z 2003 r. opublikowanych w "Current Therapeutic Research" było sprawdzenie wpływu kwasu hydroksycytrynowego na rozmieszczenie tkanki tłuszczowej w ciele. Wyniki były bardzo interesujące! Uczestnicy badania bez zmian w diecie i aktywności fizycznej, spożywając 1000 mg Garcinia cambogia dziennie w ciągu 3 miesięcy odnotowali znaczny spadek ilości zgromadzonej brzusznej tkanki tłuszczowej.

Maksymalna dawka Garcinii na dzień to 1500 mg (www.drugs.com). Nie może być stosowana przez kobiety w ciąży, karmiące piersią oraz diabetyków. 

Według aktualnej wiedzy, stosowanie Garcinia cambogia u osób odchudzających się jest bezpieczne - roślina nie wchodzi w interakcje z lekami i nie wywołuje efektów ubocznych. 

Podsumowując - Garcinia cambogia blokuje odkładanie się tłuszczu na brzuchu, zwiększa jego spalanie, dodaje energii i hamuje apetyt ... może warto spróbować?

sobota, 12 stycznia 2013

Dlaczego diety nie działają? Najważniejsze 4 przyczyny!

Odchudzanie i chęć stracenia zbędnych kilogramów to jedne z najczęstszych postanowień na początku nowego roku. Jednak tylko 20% osób, dotrwa do końca diety, dzięki ogromnej motywacji w działaniu... Dlaczego diety nie działają, jakie błędy popełniamy? Jak się nie odchudzać?!

Według Jessici Bartfield - specjalistki ds. żywienia i kontroli wagi z Loyola Center for Metabolic Surgery & Bariatric Care, najważniejsza w odchudzaniu jest konsekwencja i bycie fair wobec własnego ja. 

Pomimo tego, że bardzo dużo osób uważa, że całe życie jest na diecie, tak naprawdę oszukuje samego siebie. Świetnym przykładem są tu Amerykanie - aż 2/3 deklaruje trwanie "na diecie" by poprawić swój wygląd i stan zdrowia. Niestety, tylko niewielki odsetek mieszkańców USA faktycznie zmniejsza wielkość porcji zjadanych posiłków.Według doktora Bartfield'a z Loyola University Health System: 

"odchudzanie jest umiejętnością, podobnie jak jazda na rowerze - wymaga praktyki i dobrej instrukcji".

TOP 4 przyczyny braku rezultatów u osób będących na diecie:

Przyczyna nr 1 Niedoszacowanie liczby zjadanych kalorii

Większość osób walczących z nadwagą, nie zdaje sobie sprawy z ilości zjadanych kalorii. Najlepiej kontrolować to co i ile jemy na bieżąco, notując wszystko w dzienniczku - nie tylko jedzenie, ale również napoje mają kalorie! Sporządzając dokładne zapisy, zwiększamy swoją świadomość żywieniową i zwracamy szczególną uwagę na porcje jedzenia. Jedzenie poza domem - na szybko, często w fast food'ach może być również dodatkową bombą kaloryczną - najlepiej wyszukać w internecie menu naszych ulubionych restauracji i sprawdzić kaloryczność dań, zanim wybierzemy się na "ucztę".

Przyczyna nr 2 "Przeszacowanie" aktywności oraz ilości spalanych kalorii

Aby schudnąć pół kilograma tygodniowo, należy spalać 500 kalorii dziennie. Jest to bardzo ciężka praca - należy poświęcić minimum 60 minut dziennie na samodzielne ćwiczenia. Świetnym sposobem jest umiarkowany spacer! Aby osiągnąć dobre efekty aktywności, wystarczy 10 000 kroków dziennie - warto zaopatrzyć się w krokomierz. UWAGA! nie przeceniaj swojej aktywności - to że ćwiczysz więcej, nie oznacza że możesz więcej zjeść!

Przyczyna nr 3 Zły czas spożywania posiłków

Regularne posiłki to klucz do sukcesu w odchudzaniu. Będąc na diecie należy zadbać o stały poziom glukozy w ciągu dnia, nie tylko aby zapewnić wysoki poziom energii, ale także po to by nasz metabolizm działał na najwyższych obrotach. W ciągu 1 godziny od przebudzenia się, najlepiej zjeść pierwszy posiłek - śniadanie. Kolejne zdrowe posiłki i/lub przekąski zjadaj co 3 do 4 godzin. Staraj się zapobiegać przerwom dłuższym niż 5 godzin między jedzeniem!

Przyczyna nr 4 Nieodpowiednia ilość ... snu!

Badania już wielokrotnie wykazały, że osoby które śpią krócej niż 6 godzin, mają wyższy poziom greliny - hormonu pobudzającego apetyt, szczególnie u osób spożywających żywność bogatą w węglowodany i wysokokaloryczną. Ponadto, zbyt mała dawka snu w ciągu dnia, podnosi poziom kortyzolu, będącego hormonem stresu, co również może prowadzić do przyrostu masy ciała.

Źródło: www.loyolahealth.org.

poniedziałek, 7 stycznia 2013

Co jeść w pracy, żeby przetrwać zimę?


Mróz i brak słońca nie sprzyjają dobremu samopoczuciu. Ale są inne sposoby, żeby uniknąć zimowej depresji. Podstawa to właściwa dieta. Co jeść i pić, żeby dobrze się czuć w pracy i w domu?

Zapraszamy do przeczytania artykułu z naszym dietetykiem. Artykuł ukazał się 24.12.2012 r. w Gazecie Wyborczej.

http://gazetapraca.pl/gazetapraca/1,90445,13103810,Co_jesc_w_pracy__zeby_przetrwac_zime_.html


piątek, 4 stycznia 2013

6 produktów w walce z tłuszczem na brzuchu

Awokado, zielona herbata, jogurt, borówki, bulgur i mleko czekoladowe to najlepsi sprzymierzeńcy w walce z tłuszczem zlokalizowanym na brzuchu! 


Mleko czekoladowe wypite po wysiłku fizycznym, poprawia rezultaty treningu i przyspiesza regenerację organizmu szybciej niż inne napoje. Białko zawarte w mleku czekoladowym (8-11g/1 opakowanie) zapewnia świetny budulec dla mięśni (kazeina oraz białka serwatkowe). Z kolei, węglowodany (20-25g/1 opakowanie) zwiększają poziom insuliny we krwi, dzięki czemu glukoza szybciej dochodzi do zmęczonych mięśni i dostarcza im energii. Ponadto karton mleka czekoladowego zawiera średnio 300 - 400 mg wapnia, niezbędnego dla naszych kości, dla właściwego procesu kurczenia mięśni i utrzymania odpowiedniego ciśnienia krwi.




Korzystny wpływ spożywania awokado potwierdziły badania opublikowane w pismach "Diabetes Care" i "Obesity". Z badań wynika, że osoby spożywające awokado tracą więcej tkanki tłuszczowej niż osoby jedzące tyle samo kalorii, a mniej tłuszczów jednonienasyconych. Do podobnych wniosków doprowadziły badania przeprowadzone na małpach. Okazało się wówczas, że brzuchy zwierząt, których dieta zawierała tłuszcze jednonienasycone, były o 30 proc. mniejsze niż w przypadku zwierząt, które jadły tłuszcze trans powstające podczas utwardzania olejów roślinnych.




Prozdrowotne właściwości zielonej herbaty są z kolei znane od wieków. Warto pamiętać, że napój ten przyspiesza również spalanie tkanki tłuszczowej. Wyniki badań wykazują, że picie każdego dnia trzech filiżanek zielonej herbaty przyspiesza metabolizm. Pijąc regularnie zielony napój spalamy o 30 kalorii więcej! Działanie odchudzające herbata zawdzięcza między innymi obecności silnego przeciwutleniacza - galusanu epigallokatechiny (EGCG). 



Kolejnym produktem wyróżnionym przez naukowców jest kasza pszeniczna - bulgur. Pół szklanki tego tureckiego przysmaku zawiera więcej błonnika i mniej kalorii niż inne produkty zbożowe. Dzięki temu pomaga regulować poziom insuliny i, jak podejrzewają badacze z Uniwersytetu Kuopio w Finlandii, pobudza kurczenie się komórek tłuszczowych. Kaszę z powodzeniem można wykorzystywać do wielu potraw, np. sałatek, zup, sosów warzywnych.



Gdy już osiągniemy zamierzone rezultaty co do spalania tkanki tłuszczowej, satysfakcję może popsuć nam wzdęty brzuch. Dobrze wówczas sięgnąć po jogurt probiotyczny, który pozytywnie wpływa na florę bakteryjną jelit i poprawia ich pracę - radzi amerykański specjalista ds. żywienia David Grotto.  






Borówki przy stosunkowo małej ilości dostarczanych kalorii (1 garść to średnio 30 kalorii) zawierają mnóstwo przeciwutleniaczy, witamin oraz minerałów. Podczas odchudzania, szczególnie u osób z dużą nadwagą, może pojawić się problem z zwiotczałą skórą. Jedzenie borówek sprawia, że wzmacniamy kolagen w skórze, dzięki czemu staje się ona jędrna. Poza tym, borówki poprawiają trawienie i pracę jelit.






Źródło: