czwartek, 23 maja 2013

Słodzone napoje sprzyjają powstawaniu kamieni nerkowych

Napoje gazowane zawierające cukier zwiększają ryzyko kamicy nerkowej - zawiadamia "Clinical Journal of the American Society of Nephrology". 
Amerykańscy naukowcy z Brigham and Women's Hospital przeanalizowali dane dotyczące stylu życia i historii medycznej prawie 200 tys. osób i stwierdzili, że częste picie słodzonych napojów gazowanych istotnie zwiększa prawdopodobieństwo powstawania kamieni nerkowych.
Na przykład u badanych, którzy spożywali co najmniej jedną colę dziennie, ryzyko kamicy było o 23 proc. wyższe niż u osób, które nie sięgały po tego typu produkty częściej niż raz w tygodniu.
Zazwyczaj w celu uniknięcia tego typu problemów zdrowotnych zaleca się pacjentom picie dużych ilości płynów, jednak powyższe badanie pokazuje, że w tym wypadku ważny jest rodzaj spożywanego napoju.
"Wyniki naszego badania sugerują, że związek między przyjmowaniem płynów a kamieniami nerkowymi zależy od rodzaju konsumowanego napoju. Odkryliśmy, że częsta konsumpcja napojów zawierających cukier jest związana z częstszym występowaniem kamicy nerkowej" - komentuje Gary Curhan, jeden z badaczy.
Jednak naukowcy doszli również do wniosku, iż napoje takie, jak herbata, kawa i sok pomarańczowy korelują z rzadszym pojawianiem się tej dolegliwości. (PAP)

czwartek, 16 maja 2013

Pieczarki na zdrowie!


Pieczarki, wbrew powszechnej opinii o ubogich wartościach odżywczych grzybów, są bardzo zdrowe. Sprzyjają odchudzaniu i są bogatym źródłem witaminy D. Przekonuje o tym najnowsze wydanie prestiżowego czasopisma „The FASEB Journal”, w którym ukazał się artykuł przeglądowy, omawiający kilka różnych badań poświęcony roli pieczarek w diecie. 

Pierwszym z nich było trwające jeden rok, randomizowane badanie, prowadzone przez naukowców z Johns Hopkins Weight Management Center w Baltimore (USA), które wykazało, że zastąpienie czerwonego mięsa pieczarkami jest skutecznym sposobem utraty wagi.
Uczestnikami omawianego badania były 73 dorosłe osoby, w średnim wieku około 48 lat, w większości kobiety. Zostali oni podzieleni na dwie grupy. Pierwsza z nich zobowiązała się do jedzenia jednej filiżanki grzybów dziennie, zamiast takiej samej ilości czerwonego mięsa, druga grupa stosowała standardową dietę opartą na mięsie.
Po upływie roku naukowcy odkryli, że osoby z pierwszej grupy schudły średnio 3,2 kg oraz - w porównaniu do grupy kontrolnej - miały lepsze parametry dotyczące składu ciała, czyli zawartości w organizmie tłuszczu, mięśni, kości i wody. Nie występował też u nich tzw. efekt jo-jo.
Kolejne cytowane w artykule badanie poświęcone było pieczarkom jako źródłu witaminy D. Naukowcy z Boston University Medical Center wykazali w nim, iż jedzenie sproszkowanych, suszonych grzybów jest tak samo skuteczne w utrzymaniu prawidłowego poziomu witaminy D w organizmie, jak stosowanie aptecznych suplementów diety, zawierających 2000 IU witaminy D2 i D3.
Spożywanie pieczarek jest więc zalecane szczególnie jesienią i zimą, gdy dostępność światła słonecznego jest mała, wskutek czego wzrasta prawdopodobieństwo wystąpienia niedoborów witaminy D.
Badacze z Uniwersytetu Florydy dowodzą zaś, że włączenie do diety jednej lub dwóch porcji pieczarek lub grzybów shiitake dziennie ma działanie immunomodulujące, czyli stymuluje układ immunologiczny, wzmacnia odporność i czynności samonaprawcze organizmu, gdy zachodzi taka potrzeba, bądź też hamuje go w razie nadmiernej reakcji immunologicznej.
Potwierdziły to wyniki badań lekarzy z Human Nutrition Research Center on Aging at Tufts University w Bostonie, którzy w eksperymentach z udziałem myszy pokazali, że suplementacja diety zwierząt suszonymi pieczarkami wyraźnie poprawia ich odporność na zakażenia salmonellą.
W omawianym artykule przytoczono też wyniki wieloletniego badania NHANES (National Health and Nutrition Examination Survey), z których wynika, iż konsumpcja pieczarek jest wyraźnie związana z poprawą jakości diety i zwiększonym spożycie niektórych ważnych składników odżywczych. (PAP)

poniedziałek, 13 maja 2013

Dietetyczne nuggetsy


Kurczak przygotowany w ten sposób smakuje podobnie jak klasyczne nuggetsy, a zawiera o wiele mniej tłuszczu!


Składniki:
  • pierś z kurczaka
  • jogurt naturalny
  • otręby (obojętnie jakie)
  • przyprawy (słodka papryka, sól, pieprz)
Do sosu:
  • jogurt naturalny
  • koncentrat
  • chrzan
Sposób przygotowania:
  1. Kurczaka kroimy w cienkie paski,
  2. w misce mieszamy jogurt z przyprawami (dużą ilością papryki),
  3. obtaczamy kurczaka w jogurcie, a następnie w otrębach (tworzących panierkę),
  4. wkładamy tak przygotowanego kurczaka do żaroodpornego naczynia i pieczemy przez około 30 minut w temperaturze 180 stopni.
Kurczaka możemy podawać z dwoma dipami: 
  1. chrzanowym - jogurt z chrzanem do smaku
  2. pomidorowy-  jogurt z koncentratem przyprawiony, jak kto lubi :)
SMACZNEGO ! ! ! 


PRZEPIS pochodzi z portalu: my-reality-dietetycznie.blogspot.com.

piątek, 10 maja 2013

Winogrona chronią narządy przed zespołem metabolicznym


Zawarte w winogronach polifenole mogą chronić przed uszkodzeniem narządów podczas rozwoju zespołu metabolicznego - wykazały badania, o których poinformowali naukowcy podczas konferencji Experimental Biology trwającej w Bostonie (USA).

Naukowcy z Uniwersytetu Michigan analizowali wpływ diety wysokotłuszczowej na organizm szczurów, z których część otrzymywała przez 90 dni dodatkowo liofilizowane białe, czerwone i czarne winogrona.

Po trzech miesiącach u gryzoni, które spożywały winogrona zaobserwowano znaczne zmniejszenie poziomu markerów stanu zapalnego w całym organizmie, a zwłaszcza w tkance tłuszczowej otaczającej wątrobę oraz zlokalizowanej w okolicach brzucha. Jednocześnie badacze zauważyli nasilenie obrony antyoksydacyjnej (zwłaszcza w wątrobie i nerkach).

Zespół metaboliczny charakteryzuje współwystępowanie przynajmniej trzech z takich czynników jak: insulinooporność, nadciśnienie tętnicze czy podwyższony poziom cholesterolu i trójglicerydów. Jego rozwój poważnie zwiększa ryzyko chorób serca, cukrzycy typu 2 i udaru.(PAP)

wtorek, 7 maja 2013

Unikanie posiłków i niektórych zakupów to sabotaż dla diety i zakupów


Pomijanie posiłków oznacza nie tylko większe zakupy, ale też sprawia, że kupujemy produkty o nieproporcjonalnie większej zawartości kalorii, niż zwykle – ostrzegają naukowcy z Cornell Food and Brand Lab. 


„Ludzie rezygnują z posiłków z przeróżnych powodów – odchudzając się, poszcząc, albo z powodu nawału zajęć, przez które najzwyczajniej zapominają, by coś przekąsić – zauważa główny autor badania, dr Aner Tal z Cornell Food and Brand Lab. – Jednak niezależnie od tego, dlaczego nie zjedliśmy ostatniego posiłku, każdy dietetyk załamałby ręce – dlatego, że robiąc później zakupy kupujemy więcej chipsów i lodów, a mniej marchwi i chudego mleka”.
Zgubny wpływ głodu na nasze reakcje w sklepie spożywczym naukowcy potwierdzili w trakcie eksperymentu na 68 przegłodzonych osobach, które poproszono o zrobienie wirtualnych zakupów w sklepie spożywczym. Wcześniej jednak część z nich poczęstowano herbatnikami, a część pozostała o pustym żołądku.
Klienci, którzy nic nie przekąsili, kupowali niemal jedną piątą (18,6 proc.) jedzenia więcej, niż ci, którzy jedli herbatniki. Zakupy ludzi głodnych zawierały też aż jedną trzecią (31 proc.) więcej kalorii.
Później naukowcy obserwowali także klientów robiących prawdziwe zakupy spożywcze w godzinach południowych czyli tuż po lanczu lub obiedzie, kiedy ludzie są najczęściej najedzeni, jak też w porze w przypadającej pomiędzy lanczem lub obiadem – a kolacją, czyli wtedy, kiedy wszyscy są już najczęściej porządnie głodni. Stwierdzili, że osoby z pierwszej grupy kupowały mniej produktów niskokalorycznych (w stosunku do całej masy zakupów), niż osoby robiące zakupy wtedy, kiedy teoretycznie były najedzone.
Autorzy badania sugerują, że takich pułapek można uniknąć. „Zanim wyjdziesz z pracy upewnij się, że nie przeoczyłeś posiłku albo przegryź choć jabłko czy kawałek sera – radzi współautor publikacji, Brian Wansink. – Najczęściej pomijanym posiłkiem jest śniadanie. Jeśli go nie jadłeś, na kolejny posiłek zjedz coś zawierającego białko, co odpędzi wilczy głód”. (PAP)