czwartek, 15 listopada 2012

Każdy hamburger szkodzi tętnicom

Już jedna porcja tzw. śmieciowego jedzenia skomponowanego w przeważającej części z tłuszczów nasyconych działa na szkodę tętnic - podkreślali lekarze z Montrealskiego Instytutu Kardiologii podczas Kanadyjskiego Kongresu Kardiologicznego, który odbył się w dn. 27-31 października w Toronto.


W badaniach wzięło udział 28 niepalących mężczyzn, którzy przed rozpoczęciem testu przeszli 12-godzinny post, a następnie wykonano u nich USG tętnicy w dole łokciowym, by ustalić podstawowy stan śródbłonka. Uczestnicy na początku zjedli danie śródziemnomorskie (łosoś, migdały i warzywa z dodatkiem oliwy z oliwek), a po tygodniu zestaw typu fast food (kanapka z kiełbasą, jajkiem i serem oraz placki z ziemniaków).

W przypadku pierwszego posiłku 51 proc. kalorii pochodziło z tłuszczu - przede wszystkim z jedno- i wielonienasyconych kwasów tłuszczowych. W przypadku drugiego 58 proc. kalorii pochodziło z tłuszczów nasyconych, nie zawierających żadnych kwasów omega-3.

Po dwóch godzinach od momentu zjedzenia każdej z potraw wykonywano kolejne USG, by sprawdzić, w jaki sposób zachowują się wyściełające naczynia komórki śródbłonka, które wpływają m.in. na regulację ciśnienia tętniczego i ukrwienie tkanek. Zaburzenia ich funkcji przyczyniają się do rozwoju miażdżycy, a następnie choroby niedokrwiennej serca.

Naukowcy ustalili, że po zjedzeniu niezdrowego posiłku rozszerzenie tętnic było o 24 proc. mniejsze w porównaniu z okresem postu. Spożycie dania śródziemnomorskiego nie wpłynęło natomiast na przepływ krwi i nie zmieniło normalnego trybu rozszerzania się tętnic. 

Artykuł pochodzi z serwisu www.naukawpolsce.pap.pl.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz