środa, 3 lipca 2013

Smażone ryby gorsze niż frytki i hamburgery!

Najbardziej śmieciowym jedzeniem w amerykańskich restauracjach i barach szybkiej obsługi są smażone ryby i ciastka, a nie tylko frytki i hamburgery jak się powszechnie wydaje – wykazał raport opublikowany przez stronę internetową "LiveScience".
Ryby uznawane są za najbardziej korzystne dla zdrowia, gdyż zawierają kwasy tłuszczowe omega-3 zmniejszające ryzyko zawału serca i udaru mózgu. Podczas niewłaściwego smażenia kwasy te ulegają jednak zniszczeniu.
Na dodatek ryby na ogół podawane są panierce, w której znajdują się głównie tłuszcze trans, niekorzystne dla zdrowia podobnie jak tłuszcze nasycone pochodzenie zwierzęcego. Dużo w nich kalorii i niewiele wartości odżywczych.
Amerykańskie Towarzystwo Kardiologiczne (AHA) zaleca, żeby spożywać nie więcej niż 2 mg kwasów tłuszczowych trans. Tymczasem w jednej rybie podawanej w restauracjach i barach szybkiej obsługi w USA znajdować się ich może co najmniej kilka razy więcej.
Spore ilości kwasów trans znajdują się także w ciastach i ciastkach, gdyż do ich wypieków używa się tłuszczy zawierających duże ilości tych kwasów. Znajdują się one na przykład w tzw. margarynach twardych.
Jeśli zatem oprócz ryby w panierce zjemy podczas posiłku również porcję frytek oraz ciastko na deser, to możemy dostarczyć organizmowi kilkanaście razy więcej kwasów tłuszczowych niż zalecane 2 mg dziennie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz